was successfully added to your cart.

Hossa w USA po ścianie strachu się wspina…

Publikacja do Equity Magazine nr 42.

Ponad 9 lat hossy, 110 miesięcy wzrostów S&P 500, to równolegle czas, kiedy doświadczyliśmy ledwo 4 korekty, z czego największa z nich miała zasięg 21%. Mimo tych spadków, w tym samym czasie indeks wzrósł o łącznie około 300%.

I tu aktualnie wyjątkowo często spotykam się z oczekiwaniami, przyjścia wielkiego załamania cen. Wielu z nas pamięta jeszcze rok 2008, kiedy indeksy spadły o ponad 50%! Ten kto chciałby wejść na rynek amerykański, wstrzymuje się z decyzją, bo przecież spaść MUSI, a ryzyko wejścia po tych cenach jest zbyt duże.

W tym artykule spróbuję zmierzyć się z powszechnymi komentarzami i przekonaniami, że na rynku USA jest za wysoko i za chwilę przyjdzie załamanie. W mojej opinii korekta może przyjść w każdej chwili, to jasne. Prawdę mówiąc to mamy właśnie za sobą takie 15% zejście z przełomu lutego-marca, ale wielkiego załamania bym się nie spodziewał. Już tłumaczę dlaczego: Continue Reading

Niedzielne FUSY 2018.05.14

Jesteśmy w dalszym ciągu w trakcie korekt zarówno na rynku polskim, jak i amerykańskim. Z punktu widzenia trendów wzrostowych nie wydarzyło się zupełnie nic, co by mogło im zagrozić na dłużej. Trendomierz w Polsce świeci na czerwono, sygnalizując jedynie zachowanie ostrożności, by nie angażować się jeszcze zbyt poważnie, ale ja pozwoliłem już sobie na zbudowanie swojej docelowej pozycji na ETFach, o której pisałem wcześniej. ETFy dają mi o wiele większą stabilność i spokój, niż wejścia w pojedyncze spółki.

Spodziewam się powrotu do wzrostów niebawem i nowych szczytów na obu rynkach. Wiele osób wstrzymuje się z inwestycjami, szczególnie w Stanach z powodu, przekonań, że w USA po 9 latach spaść MUSI. Przygotowałem z tej okazji nawet artykuł na ten temat, który ukaże się w najnowsze publikacji Equity Magazine i u nas na blogu. Publikacja już za parę dni.

Dobrego tygodnia! 🙂

Niedzielne FUSY 2018.03.25

Czołem Inwestorzy,

Po raz kolejny przychodzi nam się zmierzyć z jak dotąd 15% zniesieniem wartości indeksów w przypadku SP500 i około 13% dla WIGu. W 2 miesiące diametralnie odmieniły się nastroje na rynku, a z każdym kolejnym dniem wyparowują niemałe sumy z rachunku. Kto zmniejszył zaangażowanie/lewar, gdy jeszcze krzywa była wznosząca, ten raczej śpi spokojnie i wyczekuje kolejnych okazji inwestycyjnych. Gorzej z tymi co się dali ponieść euforii.

Z moich transakcji porealizowało się kupno ETFów na WIG20 przy cenie 269 zł i to w zasadzie tyle. Trendomierz dla rynku amerykańskiego wskazuje mi aktualnie 23% spółek w trendzie wzrostowym, co jest wyjątkowo mało. Spowalniam więc swoje zapędy zakupowe nawet jeśli miałby to być dołek. Wolę wyczekać sygnałów potwierdzających na to, że rzeczywiście kolejne miesiące będą lepsze.

W Polsce także trendomierz świeci na czerwono, spółek nie tykam, ale ETFik, szczególnie w sytuacji gdy rozkładamy zakupy w czasie, jest według mnie bardzo bezpiecznym sposobem na angażowanie się w rynek.

Z walut największą pozycję na moim rachunku wielowalutowym, stanowi aktualnie GBP kupiony za dolary.

 

Dbaj o siebie, a jako inwestor szczególnie o swoją psychikę. Kapitał jest ważny, ale jeszcze ważniejszy jest Twój czas i zdrowa psychika.

Z pozdrowieniami

 

Niedzielne FUSY 2018.03.18

Bardzo wiele osób, z którymi rozmawiam, obawia się spadków w USA podobnych do tych z 2008r. Paraliżuje ich to przed kupnem spółek już teraz, bo czekają na scenariusz, który już znają i pamiętają, sądząc że wtedy będzie im łatwo kupić. Według mnie taki scenariusz jest niemożliwy do spełnienia, z kilku powodów. Powód nr jeden to to, że tego typu spala przeceny, zdarza się średnio raz na pokolenie. Jest możliwe, że doświadczymy być może jeszcze jeden taki spadek za naszego życia, ale też nie jest to pewne. Powód drugi to, że pamiętamy jeszcze zbyt dobrze to co się wydarzyło przed 10 laty, a w końcu gra jest o to, by zostawić nas na szczycie nieświadomych… I trzeci powód to, że równie dobrze rynek może się wychłodzić 2 letnią korektą w bok. Wcale nie jest powiedziane, że musi koniecznie mocno spadać. – przygotowuję właśnie osobny artykuł na ten temat, ze statystykami. Także oczekujcie, w tym tygodniu pojawi się na Waszej skrzynce.

Osobiście, wykorzystując dodatkowo strategie opcyjne, zupełnie nie obawiam się kupować nowych spółek w tym momencie. Skupiam się, by wybrać najlepsze z możliwych, na 3ci plan odkładając, dylematy związane z kierunkiem rynku. Opcje dają ten komfort, że kierunek przestaje być najważniejszy. (wszystkie osoby zainteresowane tematem rynku USA, z wykorzystaniem opcji, zapraszam do naszej grupy na fb https://www.facebook.com/groups/usstocksvip/)

W Polsce, zgodnie z zapowiedzią z ostatniego biuletynu, ustawiam się pod ETFy na WIG20 na okres najbliższych 2-3 lat, skupując je w różnych momentach. Zaczynam niebawem dokładać je do swojego portfela 😉

Pozdrowienia i życzę udanego tygodnia! 🙂

Niedzielne FUSY 2018.02.19

Czołem Inwestorzy,
W USA już dosyć aktywnie zajmuje się kupnem nowych dobrych spółek, w możliwie najlepszych miejscach. W PL na moje oko zbiera się na kontynuację spadków. Także na ETFy jeszcze wyczekuję, spodziewam się cen w okolicach 260-270 zł. Popatrzę jak wtedy to będzie wyglądało 😉

Pozdrowienia!

Niedzielne FUSY 2018.02.11

No i doczekaliśmy się solidnego wodospadu. Co poniektórym pewnie momentalnie siadł nastrój. W końcu ciężko tak nagle wybudza się ze snu, że agresywna spekulacja to nie eldorado łatwych pieniędzy. Spekulacja to cholernie trudne zajęcie, z bardzo małą szansą na zadowalający efekt w dłuższym terminie. Dlatego jestem ogromnym fanem cashflowów i skupiam się głównie powtarzalnych dochodach, jakie mogą generować akcje. Chodzi o to, by nawet w takich momentach jak ten, mieć ciągle źródło płynącej realnej gotówki, która wpływa na konto i łagodzi wszelki stres związany ze skaczącymi wycenami akcji. Zdecydowanie dojrzałem do tego, że wolę gotówkę tu i teraz, niż papierowe zyski – choćby nie wiem jak miałyby być duże.

Wracając już konkretnie do rynków, to w USA mamy na tą chwilę bardzo silne zejście z samego szczytu. Oczywiście za wcześnie jeszcze, żeby coś prorokować, ale wydaje mi się, że jakbym chciał ugotować drobnych graczy, to bym ich podgrzewał powoli (czytaj: spadki powinny być powolne). Dlatego obserwuję rynek, ale póki co sceptyczny jestem co do jakiegoś ogromnego załamania. Spodziewam się teraz kilku tygodni bokiem z wygaszającą się powoli zmiennością.

W Polsce tym bardziej jestem przekonany, że to jedynie korekta w trendzie wzrostowym, którą należy wykorzystać do zakupów. Ustawiam się ze zleceniami na ETFW20L z ceną delikatnie poniżej aktualnych poziomów i perspektywą kolejnego roku lub dwóch do przodu. Potencjał według mnie w dalszym ciągu bardzo ciekawy.
Jeśli chodzi o zakupy konkretnych spółek w portfelu biuletynowym, to daje sobie czas jeszcze z obserwacją w ciągu następnych tygodni.

Dobrego tygodnia wszystkim!

Potrzebujesz informacji? Napisz do nas na info@usstocks.pl