was successfully added to your cart.

Category

:: Artykuły ::

Hossa w USA po ścianie strachu się wspina…

Publikacja do Equity Magazine nr 42.

Ponad 9 lat hossy, 110 miesięcy wzrostów S&P 500, to równolegle czas, kiedy doświadczyliśmy ledwo 4 korekty, z czego największa z nich miała zasięg 21%. Mimo tych spadków, w tym samym czasie indeks wzrósł o łącznie około 300%.

I tu aktualnie wyjątkowo często spotykam się z oczekiwaniami, przyjścia wielkiego załamania cen. Wielu z nas pamięta jeszcze rok 2008, kiedy indeksy spadły o ponad 50%! Ten kto chciałby wejść na rynek amerykański, wstrzymuje się z decyzją, bo przecież spaść MUSI, a ryzyko wejścia po tych cenach jest zbyt duże.

W tym artykule spróbuję zmierzyć się z powszechnymi komentarzami i przekonaniami, że na rynku USA jest za wysoko i za chwilę przyjdzie załamanie. W mojej opinii korekta może przyjść w każdej chwili, to jasne. Prawdę mówiąc to mamy właśnie za sobą takie 15% zejście z przełomu lutego-marca, ale wielkiego załamania bym się nie spodziewał. Już tłumaczę dlaczego: Continue Reading

Jak przestać się bać spadków na giełdzie?

Jak przestać się bać spadków na giełdzie?

(Publikacja dla Equity Magazine wydanie 39).

Spróbujmy na jeden moment zapomnieć o giełdzie, a pomyśleć o tym, jak to jest, gdy prowadzi się firmę, jak rzeczy wyglądają w realnym biznesie. Przecież tam też są aktywa, które podlegają wahaniom cen. Te aktywa to nieruchomości, maszyny, aktywa niematerialne, których wartość również może rosnąć, albo spadać. Czy ma to znaczenie z punktu widzenia prowadzenia przedsiębiorstwa? Oczywiście, że ma. Ale czy jest to kluczowe dla biznesu? Raczej nie.

W biznesie najważniejsza jest sprzedaż. Najważniejsza jest zdolność firmy do generowania przychodów/zysków każdego miesiąca, każdego roku. Continue Reading

CIEKAWOSTKA

CIEKAWOSTKA: w portfelu mam aktualnie 21 spółek, kupionych na zawsze, a przynajmniej tak długo jak będą hojnie wynagradzały mnie za trud bycia akcjonariuszem, wypłacając co roku coraz wyższe dywidendy 

I chociaż jak się okazuje, timing wejścia nie zawsze miałem idealny, bo niektóre spółki są sporo niżej, niż cena po której je kupiłem, to nie ma to generalnie żadnego znaczenia dla portfela, który delikatnie mówiąc ma się znakomicie (niebieska linia).

I tym się różnią inwestycje skoncentrowane na cash flowach od spekulacji. Gdybym spekulował i grał jedynie według zasady “kupuj tanio sprzedaj drożej” – mój portfel stałby w miejscu. Wystawiając opcje, zamieniam nerwówkę jaka wynika z bieżących zmian cen, na powtarzalny przychód. 

Dywidendy + Opcje to podstawa naszego biznesu z Bartkiem. Ta regularność wzrostów portfela i przewidywalność przychodów co miesiąc – nie doświadczyłem niczego podobnego w żadnej innej formie aktywności giełdowych.

Podobne artykuły:

Jak przestać się bać spadków na giełdzie?

Best Practise – czyli praktyczny drogowskaz dla inwestorów.

Trendomierz prawdę ci powie.

Dividend, sweet dividend

Dywidenda, słodka dywidenda.

Kiedy w sierpniu 2011 roku pisałem o tym (link do analizy), że zamierzam kupić akcje Microsoftu, wiele osób miało spore obiekcje. W końcu rynek amerykański odrobił już większość strat z lat 2007-2009 i wielu analityków technicznych wieszczyło, że jesteśmy w końcu korekty ABC i lada moment rozpocznie się kolejna fala bessy – jednym z nich był Robert Prechter, znany z tego, że przewidział dołek w 2009 roku (link). Kończyła się też druga faza luzowania ilościowego zaaplikowanego rynkom przez FED (QE2) co stanowiło pożywkę dla tych „fundamentalistów”, którzy widzieli koniec „papierowej hossy wydrukowanej przez rezerwę federalną” (link). Na dokładkę Unia Europejska miała się rozpaść (link). Innymi słowy rynek był drogi, a kupowanie akcji wcale nie było takim wyśmienitym pomysłem. Mimo to 11 sierpnia 2011 roku na chwilę przed tym, jak od akcji MSFT została odcięta dywidenda w wysokości 16 centów, stałem się posiadaczem akcji tej spółki.  Na rynku, który lada moment miał runąć. Niezbyt przyjemna perspektywa, w której jedyną pociechą mogła być dwu i pół procentowa dywidenda.

Continue Reading

Best Practise – czyli praktyczny drogowskaz dla inwestorów.

Best Practise – czyli praktyczny drogowskaz dla inwestorów, którzy szukają swojej drogi.

My jako pierwsze pokolenie inwestorów giełdowych w Polsce i młode osoby aspirujące do zajmowania się inwestycjami giełdowymi, nie mamy łatwo. Uczymy się głównie na własnych błędach. Nie mieliśmy w naszych rodzinach tradycji inwestycyjnych, dzięki którym droga do przebycia, była by znacznie mniej stroma. Atakowani dziesiątkami ofert i cudownych sposobów na zarabianie, często nie jesteśmy w stanie ocenić, czy to o czym jest mowa ma sens, prawda?

O ile łatwiej by było, gdyby mieć za sobą ojca i dziadka, którzy edukowali nas finansowo od wczesnych lat. Drobna sugestia w stylu „nie pchaj się w to, to nie ma szansy się sprawdzić…” mogłaby istotnie przyczynić się do powiększenia szanownego grona osób z zacięciem do prawdziwego inwestowania.

Continue Reading

Świat się kurczy. W USA inwestować może już każdy.

(Artykuł przygotowany na potrzeby publikacji w EQUITY MAGAZINE wydane 38)

Świat się kurczy. W USA inwestować może już każdy.

Kiedyś wydawał się to temat zarezerwowany jedynie dla funduszy inwestycyjnych, lub dużych instytucji. Dzisiaj jako inwestorzy indywidualni mamy już pełne prawo korzystać z dobrodziejstw najbardziej rozwiniętych rynków na świecie. Przyzwyczajeni do lokalnego podwórka, często nie zdajemy sobie sprawy z możliwości jakie czekają na nas za granicą. A jest mnóstwo powodów, by możliwościami tymi się zainteresować. Continue Reading

Potrzebujesz informacji? Napisz do nas na info@usstocks.pl