Koszyk



Wprowadzenie

Jakiś czas temu zostałem poproszony przez dobrego przyjaciela o pomoc w skonstruowaniu portfela dywidendowego, który w przeciągu 10 lat mógłby zacząć utrzymywać go wraz z rodziną. Ponieważ portfel będzie budowany od podstaw, stąd może to być materiał na niezły cykl edukacyjny dla początkujących inwestorów. Pamiętajcie, że żadna z poniższych informacji nie jest rekomendacją inwestycyjną, a całość ma jedynie wymiar informacyjno-edukacyjny.

Założenia sprawdzisz w pierwszym artykule z tego cyklu: http://usstocks.pl/portfel-rosnacych-dywidend/

Nowe spółki:

W lutowej odsłonie Portfela Rosnących Dywidend pojawiła się po raz pierwszy spółka z kanady (dywidenda wypłacana będzie w CADach). Znowu będzie dość monotematycznie – tym razem PRD skorzystał z okazji do kupienia przecenionych spółek midstreamowych. Dobór jest dość sprytny ponieważ powinien pozwolić na uniknięcie typowych problemów podatkowych związanych z sektorem MLP

Komentarz:
Spółki midstreamowe, to podmioty zarządzające infrastrukturą do przesyłania surowców – tutaj ropy naftowej i gazu ziemnego). Midstreamy działają na zasadzie podnajmowania przepustowości posiadanej przez siebie infrastruktury. Najemca płaci za określony % przepustowości niezależnie od tego, czy w danym okresie z niego korzysta, czy nie. Kontrakty zazwyczaj są długoterminowe – 10 i więcej lat, dzięki czemu można uniezależnić się od wahań cen surowców, które mają spore przełożenie na wyceny spółek wydobywczych.

1. ENB – największa kanadyjska spółka midstreamowa założona w 1949 roku, w przyszłym roku powinna uzyskać status dywidendowego arystokraty. Notowana na giełdach w Nowym Yorku oraz Toronto pod tym samym tickerem. Co ciekawe pomimo tego, że ENB osiąga większość przychodów w dolarach amerykańskich (26 vs 19mld), raportuje wyniki w CADach. W chwili obecnej spółka ograniczyła tempo podnoszenia dywidend (z ok 10% średniorocznie do ok 5%) aby obniżyc poziom wypłacanego DCF (docelowo do 50%, obecnie 67%). Taka strategia zapewni, że w przyszłości ENB będzie w niezwykle komfortowej sytuacji i będzie w stanie finansować dalszy wzrost poprzez fundusze własne. Spółka nie rozlicza się ze swoim MP za pośrednictwem IDRów co należy uznać za duży plus. Ekspozycja na ceny surowców – ok 3%. Dla wygody porównania, w portfolio będzie benchmarkowana za pośrednictwem akcji notowanych na NYSE

2. MMP – podmiot z rynku amerykańskiego. W przypadku tej spółki akcjonariusze otrzymują 79% DCFu. Celem zarządu jest utrzymać się na poziomie ok 85%. Prognozowane tempo wzrostu dystrybucji to ok 7-10% r/r co przy obecnej stopie dywidendy jest bardzo kuszące. Jedyny MLP z „krwi i kości” w obecnym zestawieniu i jedyny, przy którym podatek od dywidend będzie wynosił powyżej 35%. Ekspozycja na surowce < 10%.

3. OKE – operator midstreamowy działający jako typowy C-Corp, co ma odzwierciedlenie w atrakcyjności tej spółki z punktu widzenia inwestora nie-amerykańskiego. Dobra i stabilna sytuacja finansowa dzięki długoterminowym kontraktom. Jednocześnie cena od kilku lat jest dość atrakcyjna dzięki przecenie na ropie z lat 2014-2016. OKE oferuje najniższą bieżącą stopę dywidendy ale najwyższe tempo zwiększania płatności na rzecz akcjonariuszy.


Pełny portfel można znaleźć tutaj

Form_post

Czekasz na więcej?
Jeśli tak to zarejestruj się na Darmowy Newsletter, by otrzymywać powiadomienia o najnowszych artykułach, video i naszych spotkaniach online.

Sending

Podobne artykuły:


Portfel Rosnących Dywidend Styczeń 2019
Portfel Rosnących Dywidend Grudzień 2018
Portfel Rosnących Dywidend Listopad 2018



Bartek Szyma

About Bartek Szyma

Zawodowy inwestor, programista, działacz społeczny, dziennikarz. W 2010 roku porzucił dobrze zapowiadającą się karierę w korporacji i od tego czasu utrzymuje się głównie z inwestowania. Dzięki wdrożeniu zasady SWAN (SleepWellAtNight) i koncentracji na spółkach dywidendowych obecnie realizuje swoją drugą pasję – podróżowanie, a doglądanie inwestycji zajmuje mu nie więcej niż godzinę tygodniowo. W wolnym czasie, kiedy przebywa akurat w Polsce, aktywnie działa jako wolontariusz w kilku organizacjach charytatywnych.

18 komentarzy

  • jaksa pisze:

    Witam.

    Panie Bartku , mam wrazenie ,że Enbridge tez pobiera podatek wyższy niż 15 %. Wg moich obliczeń pobrali mi 25 %.

    Mam dopiero startową pozycję 10 akcji – dywidenda 7,38 CAD , pobrany podatek 1,85 CAD .

    pozdrawiam M.Z.

    • Bartek Szyma pisze:

      Hmm, ciekawe – mam trzy pytania 🙂 Jaki broker, jaki symbol (czyli w zasadzie jaka giełda) i czy w8 podpisany z rezydencją polską?

  • jaksa pisze:

    Witam.

    Produkt Enbridge Inc
    ISIN CA29250N1050
    Symbol/ISIN ENB
    Giełda New York Stock Exchange
    Aktualna pozycja $ 375,30

    Broker to : DeGIRO
    W8 podpisany z polską rezydencją.

    pozdrawiam.

    p.s. Czy my Polscy inwestorzy możemy wziąć udział w programie DRIP ?

    • Bartek Szyma pisze:

      DeGiro i Giełda Nowojorska wyjaśniają sprawę. W Portfelu Rosnących Dywidend mamy kanadyjski papier. Do tego dochodzi jeszcze specyfika IB – z tej perspektywy konta Polaków są widoczne poza USA jako konta obywateli amerykańskich

  • Jaksa pisze:

    Panie Bartku czy ma Polacy możemy inwestować za pośrednictwem programu reinwestycji dywidend tzw program DRIP ?

    • Bartek Szyma pisze:

      Nie ma ograniczeń dla Polaków w zakresie wykorzystania programów typu DRIP i SCRIP. Jeżeli tylko broker obsługuje takie rozwiązania, to mamy pełną możliwość aby z nich korzystać. Natomiast w tym przypadku pojawiają się powoli pierwsze sprzeczne interpretacje jak prawidłowo rozliczać DRIPy

  • Krzysztof pisze:

    Panie Bartku, czy będzie pan kontynuował tę serię artykułów? Ewentualnie czy można gdzieś znaleźć aktualny wykaz spółek z portfela rosnących dywidend?

    • Bartek Szyma pisze:

      W zamyśle będę kontynuował ta serię przynajmniej do końca tego roku, później zobaczymy jakim zainteresowaniem się cieszyła i od tego uzależniam dalsze jej losy. Myślę że nowa aktualizacja pojawi się do końca tygodnia – obecnie jestem dość mocno zajęty pisaniem asystenta do rolowania opcji, także nie mam kiedy zabrać się za artykuły 🙂

      Wszystkie dotychczasowe aktualizacje są zebrane w jeden portfel, który można znaleźć tutaj: https://usstocks.pl/dividends/panel/assets.php. Portfel odzwierciedla obraz z artykułów – tzn. nowe papiery pojawiają się wraz z nowym artykułem.

  • jaksa pisze:

    Witam.

    Panie Bartku wpłynęła kolejna płatnośc od Enbridge i znów minus 25 % podatku. U znajomego w portfelu tez tyle pobierają ?

    • Bartek Szyma pisze:

      Dowiem się pewnie jutro bo dzisiaj ta dywidenda dopiero wpłynie (święto w USA i Kanadzie). Natomiast myślę, że wszystko wyjaśnia info ze strony Enbridge. O ile ja się orientuję, to Polska-Kanada ma podpisane porozumienie na mocy którego dywidendy powinny być opodatkowane na poziomie 15%, co by oznaczało, że należy się skontaktować z brokerem i wyjaśnić sprawę. Chociaż, tak jak wspominałem wcześniej, problemem może być w tym wypadku zakup akcji na giełdzie w NY, a nie w Toronto.

      „Non-Resident Shareholders

      Common share dividends paid by Enbridge Inc. will be subject to Canadian withholding tax at the rate of 25% unless the rate is reduced under the provisions of a tax treaty between Canada and the non-resident shareholder’s jurisdiction of residence. Where the non-resident shareholder is a United States resident entitled to benefits under the Canada-U.S. tax treaty, the rate of Canadian withholding tax on dividends is generally reduced to 15%. You may be eligible to claim a credit or deduction against your local taxes with respect to these Canadian non-resident withholding taxes.

      Enbridge Inc. is considered to be “a qualified foreign corporation” and the dividends paid on its common shares are considered to be “qualified dividends” as those terms are defined in the U.S. Internal Revenue Code”. If you have any questions regarding the taxation of Canadian dividends in your local jurisdiction, please contact your local tax advisor.”

    • Bartek Szyma pisze:

      Spojrzałem na accrualsy na swoim rachunku i u mnie jest pobierane 15% Chociaż tak, jak wspominałem wypłata będzie dopiero dzisiaj

  • Jaksa pisze:

    Witam.

    Panie Bartku no i wyjaśniło się. Mój W8Ben obowiązuje na terenie USA i dla spółek z Usa. A Enbridge to kanadyjska spółka.

    dzięki za wszelkie kroki podjęte przez Pana w celu wyjaśnienia tej sytuacji.

    pozdrawiam Marcin .

    • Bartek Szyma pisze:

      Hmm ale wciąż uważam, że podatek powinien być pobierany w wysokości 15%. Należałoby przycisnąć DeGiro i jeżeli będą kręcić nosem, to proponuję powołać się na art. 10 Konwencja między Rzecząpospolitą Polską a Kanadą w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu wraz z Protokołem, podpisane w Ottawie dnia 14.05.2012 r, który stanowi, że:

      „1. Dywidendy wypłacane przez spółkę mającą siedzibę w Umawiającym się Państwie osobie mającej miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się Państwie mogą być opodatkowane w tym drugim Państwie.

      2. Jednakże, dywidendy te mogą być opodatkowane także w tym Umawiającym się Państwie i według prawa tego Państwa, w którym spółka wypłacająca dywidendy ma swoją siedzibę, ale jeżeli osoba uprawniona do dywidend ma miejsce zamieszkania lub siedzibę w drugim Umawiającym się Państwie, podatek w ten sposób ustalony nie może przekroczyć:

      (a) 5 procent kwoty dywidend brutto, jeżeli osobą uprawnioną jest spółka posiadająca bezpośrednio co najmniej 10 procent kapitału w spółce wypłacającej dywidendy; oraz

      (b) 15 procent kwoty dywidend brutto w pozostałych przypadkach.”

  • Marcin pisze:

    Witam.

    Panie Bartku odpuściłem temat Enbridge i sprzedałem akcje. Doskonale Pan wie ile okazji inwestycyjnych jest za oceanem. Wydaje się , że na giełde Polską nie ma powrotu mam jeszcze kilka pozycji ale z czasem pewnie je zamknę. To co się teraz wyprawia to temat dla prokuratury i innych organów, zakup przez Orlen Enrgi ? To jaja jakieś . Albo Stelmet. Jak to jest możliwe że spółka wchodzi na giełdę po około 30 zł zgarnia 180 mln złotych a teraz właściciel ściąga ją z giełdy za 7 czy 8 zł? To tak jakby Pan albo ja pożyczył w banku 1 mln zł a w majestacie prawa oddał 200 tys. Rozumie Pan coś z tego ?

    • Bartek Szyma pisze:

      Proponuję żebyśmy sobie nie panowali, w internetach na spokojnie możemy się tytać 😉 Jeżeli chodzi o deal Orlen-Energa to tylko pokazuje, jak bandyckim akcjonariuszem jest skarb państwa w Polsce. No ale cóż pieniądze na jałmużnę wyborczą się kończą, a potrzeby rosną… Natomiast kwestia zdjęcia spółki z giełdy po niższej cenie niż emisyjna – nie znam dokładnie casusu Stelmetu ale osobiście nie widzę niczego zdrożnego w tym, że właściciel po srogiej przecenie chce odkupić spółkę taniej. To samo tyczy się obligów. Oczywiście o ile nie działał celowo na szkodę spółki lub nie publikował takich wiadomości, które miałyby wpłynąć niekorzystnie na kurs. Ja to widzę tak – powiedzmy, że wprowadzam na giełdę swój portfel inwestycyjny (czytaj fundusz inwestycyjny). W nim mam przykładowo aktywów na 100k i rocznych przepływów netto na 20k. Zero długu, zobowiązań itp. Przyjmując bardzo prostą wycenę portfela na poziomie 15x CF mamy wartość „spółki” 300k. Po emisji nowych akcji związanych z wprowadzeniem spółki na giełdę podbiliśmy aktywa do 1mln i przepływy do 200k. Przy tym samym PE wartość spółki powinna wynosić 3mln. Teraz zakładając, że spółka jest na giełdzie parę lat, PE oscyluje w okolicach 12.5 – 17.5, aktywa podrosły do 10 mln, a generowany cash do 2 mln. Dawałoby nam to wartość spółki c.a. na poziomie 30 mln. No ale trafiła się gorsza transakcja, zamykamy ją ze stratą i nagle jakieś pudelki smarują artykuł, że ten cały Szyma to już się skończył, banieczka pękła itp. Cena oczywiście reaguje i kurs leci na łeb na szyję. No i powiedzmy, że wartość spółki wynosi 8 mln (przy czym 10 mln dalej jest w aktywach i 2mln w generowanym cashu). Gdybym był inwestorem i znalazł taką spółkę, to biorę akcję wiadrami uważając, że dostałem wyśmienitą propozycję z gatunku deep value. Dlaczego miałbym odmówić tego samego prezesowi? Będąc preziem, o ile tylko mam wystarczająco hajsu, to skupuję ile się da z rynku. Jeżeli mogę całość, to całość. Jeżeli przecena została wywołana nadmierną reakcją rynku, to przecież nie jest moja wina i nie będę przepuszczał wyśmienitej okazji. A pamiętajmy o tym, że własną spółkę znam najlepiej więc ryzyko inwestycyjne jest najniższe 🙂

  • Marcin pisze:

    Bartku oczywiście ,że nie ma nic złego w tym iż właściciel widzi większą wartość swojej spółki na giełdzie. Niech dokupi parę procent dając sygnał innym inwestorom ,że ta ma większą wartość niż jej aktualna cena. Dlaczego na giełdę wchodzi się jak na niej panuje hossa ? Można trochę na koniu entuzjazmu panującego na giełdzie pomyślnie uplasować spółkę na giełdzie.
    Arabia Saudyjska wyliczyła wartość ARAMCO na 2 bln dolarów. Kiedy cena ropy spadła i wartość Aramco stopniała do 1.7 bln wstrzymali debiut na giełdzie. Kiedy ceny ropy „ruszyły” mamy debiut na giełdzie i kapitalizacje 2bln. Dla mnie osobiście niesmak pozostaje nadal. Sam byłem o krok od zainwestowania w Stelmet . Po pierwsze każdy koło domu chce mieć coś z drewnianej architektury. Drewno jako materiał mało odporny na zmienne warunki atmosferyczne wymaga konserwacji a czasem wymiany, czyli mamy powracającego klienta. Po drugie ważniejszym dla mnie powodem inwestowania była informacja że Stelmet jest producentem ekologicznego paliwa w postaci peletu. Czyli mamy klienta na sezon zimowy i letni. Cóż czynić ściskać akcje po 30 złotych i czekać aż właściciel przyjdzie i powie oddawaj po 8? Nie mam nic przeciwko właścicielom Stelmetu dalej uważam , że mają produkty po które będą sięgać klienci. Chodzi o mechanizm. Wchodze podczas hossy zgarniam kase wychodzę podczas bessy za ułamek wartości.

    pozdrawiam

    • Bartek Szyma pisze:

      No doba ale dlaczego ma dokupić parę procent zamiast zgarnąć to co jest do zgarnięcia? 🙂 Jak idziesz na zakupy i widzisz super samochód za okazyjną cenę bo (no nie wiem – właściciel ma długi i jest licytacja komornicza) albo masz dwa lokale do wzięcia w fajnej cenie bo komuś zależy na szybkiej sprzedaży a mniej na cenie. Bierzesz, czy ogłaszasz wszem i wobec, że jest fajna okazja a następnie licytujesz się z wszystkimi chętnymi, żeby zadbać o dobro obecnych właścicieli? Ja to widzę tak, że mając spółkę na giełdzie i obligi na takim catalyscie, jak tylko rynek zejdzie mi z ceną obligów do 80% par, to biorę garściami i dopóki nie muszę, to nikogo nie informuję (oczywiście zakładając, że spółka nie ma problemów płynnościowych). Tak samo z akcjami – jeżeli mogę skupić swoją własną spółkę za mniej niż X (i tu wstaw dowolne kryteria, które akurat pasują), to dlaczego mam o tym informować rynek? Jak to zrobię, to inni mi podbiją cenę i mniej zarobię. Giełda to mocno samolubne miejsce. Taki Buffett nie raz prosił SEC o odroczenie obowiązku informacyjnego gdy intensywnie skupował jakiś papier. Tak samo gdy negocjował zarąbisty deal – nie zastanawiał się nad tym, że przeciętny Kowalski albo Smith, którzy nie dysponują grubymi miliardami, nie są w stanie ugrać takich ofert. Biznes to biznes 🙂

Leave a Reply to Jaksa Cancel Reply

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Potrzebujesz informacji? Napisz do nas na info@usstocks.pl